jesień, zima

 



Wróciliśmy cali i zdrowi. Ogromne podziękowania dla Heli z Cyrk Pod Zielonym Xiężycem za możliwość zagrania w tak klimatycznym miejscu. Był to chyba koncert dla najmniej licznej publiki, dla jakiej kiedykolwiek graliśmy, grało się jednak wyśmienicie, a miejsce jest naprawdę urokliwe. Potem zwiedzanie miasta i podróż do Szczytna. Tutaj już przemiłe spotkania z chłopakami z Fate i przede wszystkim z Łukaszem - Tukanem, organizatorem koncertu. Widzieliśmy się u nas w Pieńsku prawie 20 lat temu! Tym razem ludzi dopisało i było fantastycznie. Zrobiliśmy ponad 1400 km, za co szczególnie dziękujemy naszemu Radkowi. Za dwa tygodnie ruszamy na ostatnie koncerty do Lipska i do Jeleniej Góry, a właściwie Cieplic i Ufo Pubu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz